My kobiety z Kongresu Kobiet chcemy wyrazić nasz gniew i wściekłość z powodu głupiej i szkodliwej
decyzji prezydenta Warszawy o zdymisjonowaniu Aldony Machnowskiej-Góry – osoby niesłychanie
ważnej dla praw kobiet i egalitarnej demokracji. Nie widzimy związków między pełnieniem przez nią
funkcji członkini zarządu a aferą szpitala południowego. Nie widzimy winy. Widzimy natomiast jak
łatwo znajduje się w kobietach kozły ofiarne i jak łatwo je pozbawiać stanowisk, choć dopiero od
niedawna są w ogóle brane pod uwagę w jakichkolwiek awansach.
Aldona Machnowska Góra z wiedzą, wrażliwością i poświęceniem zajmowała się problematyką kobiet
Była, razem z nami, w środku drogi do załatwiania ważnych kwestii równościowych i to nie tylko w
Warszawie. Wprowadziła do samorządu nową jakość, miała świetny kontakt z różnymi środowiskami
i organizacjami; była rzeczniczką praw Warszawianek, praw Polek, i – szerzej – egalitaryzmu
demokratycznego. Jesteśmy oburzone, że tak ją potraktowano. Metoda na „kozła ofiarnego” nie
żadnym uspokojeniem dla atakującej demokrację autorytarnej opozycji ale jest ciosem w to, co jest
sercem demokracji: w sprawiedliwość, równość, i odpowiedzialność. Aldono – jesteśmy z Tobą!