Manifest XVII Kongresu Kobiet

Celem Kongresu Kobiet jest wzmacnianie a dziś – ratowanie – takich wartości jak: równość, praworządność, różnorodność, tolerancja, bezpieczeństwo a także godność i prawo do szczęścia obmyślanego według własnego planu każdego i każdej z nas.

W dzisiejszym świecie owładniętym przez wojny, rosnące w siłę nacjonalizmy, populizmy, cyberprzemoc i dezinformację, a przede wszystkim przez autorytarne ambicje narcystycznych polityków, potrzeba radykalnie zmienić sposób rozumienia i uprawiania polityki. Dziś jest ona chora, podporządkowana jednostkowym lub partyjnym ambicjom panowania jednych nad drugimi, w tym – coraz wyraźniej – mężczyzn nad kobietami. Szowinizm i seksizm stają się wszechobecne w sferze publicznej. Zniknęło pojęcie dobra wspólnego, solidarności i spójności społecznej, niemal zakazane jest dziś słowo równość. A przecież tylko równość, równe traktowanie, równy udział we władzy kobiet i mężczyzn może zapewnić nam realne bezpieczeństwo, sprawiedliwość i dobrobyt.

Kongres Kobiet siedemnaście lat temu sformułował 100 postulatów niezbędnych do tego, by społeczeństwo składało się z obywateli i obywatelek równo i sprawiedliwie traktowanych. Postulaty te w bardzo niewielkiej części zostały spełnione i nie zdezaktualizowały się. Od samego początku, stale, domagamy się, miedzy innymi pełni praw reprodukcyjnych, w tym prawa do aborcji, domagamy się równości partnerskiej i małżeńskiej niezależnie od płci, a także pilnego uregulowania problemu dramatycznej niealimentacji i rosnącego długu alimentacyjnego. 

By zrealizować nasze postulaty, my kobiety, potrzebujemy większego udziału we władzy tak politycznej, jak i ekonomicznej i przede wszystkim silnych instytucjonalnych struktur, stojących na straży równego traktowania. 

I dlatego na XVII Kongresie Kobiet domagamy się:

  • wprowadzenia parytetów, czyli co najmniej 50% kobiet, 50%  mężczyzn na listach wyborczych,
  • szybkiego wprowadzenia w życie dyrektywy unijnej dającej kobietom większą możliwość w zarządzaniu spółkami. Władza ekonomiczna jest równie ważna jak władza polityczna (a wszak 98% światowego bogactwa jest w rękach mężczyzn),
  • zrównania zarobków kobiet i mężczyzn według zasady „za tę samą pracę ta sama płaca” (odpowiednia ustawa leży od miesięcy w parlamencie),
  • realizacji a przede wszystkim budżetu dla Krajowego Planu Działań na rzecz Równości Płci i Strategii Równościowej,
  • pełnej implementacji unijnej Dyrektywy w sprawie zwalczania przemocy wobec kobiet i przemocy domowej oraz raportowania realizacji Konwencji Stambulskiej
  • szybszej i stanowczej reakcji na wysoce szkodliwe działania chuligańskich grup nacjonalistów niebezpiecznych dla obywateli, obywatelek, demokracji i obrazu Polski na świecie.
  • wprowadzenia edukacji zdrowotnej jako przedmiotu obowiązkowego. W czasach licznych zagrożeń: cyberprzemocą, depresją, atomizmem społecznym edukacja zdrowotna jest najpotrzebniejszym przedmiotem nauczania.
  • poważnego, odpowiedzialnego podejścia do kryzysu klimatycznego i aktywnej, ciągłej pracy nad ochroną naturalnych zasobów, zieloną energią i troską o zwierzęta (domagamy się m.in. zakazu ich mordowania dla przyjemności i kontrolowania wszechmocnego lobby myśliwskiego), 
  • włączenia kobiet do procesu kształtowania i finansowania polityki bezpieczeństwa Polski, w  szczególności  planów obrony cywilnej zgodnie z rezolucja Rady bezpieczeństwa ONZ i NATO, 
  • realizacji 6 modułów obrony cywilnej opracowanych przez Kongres Kobiet, które zostaną przekazane ministrowi Kosiniakowi Kamyszowi do szybkiej implementacji.

Kobiety zgromadzone na XVII kongresie kobiet pragną też wyrazić podziw dla walczącej Ukrainy oraz głęboką solidarność i wolę gościnnego wspierania ukraińskich uchodźców i uchodźczyń, a także innych imigrantów, którzy chronią się w naszym kraju z powodu prześladowań i nieszczęść w swojej ojczyźnie. 

Tak jak kiedyś wykrzykiwano: nie ma wolności bez solidarności, tak teraz dodajmy: nie ma sprawiedliwości bez równości, nie ma bezpieczeństwa bez równego traktowania, nie ma demokracji bez egalitaryzmu!