Polski English Français
Kongres Kobiet
Kongres Kobiet

  

Ustawa o sześciolatkach, reforma szkolnictwa (Opinia Konfederacji Lewiatan)

Dodano: 14 stycznia 2016

Wprowadzenie wcześniejszego obowiązku szkolnego miało przede wszystkim służyć wyrównaniu różnic w postępach w nauce wśród uczniów podchodzących z różnych  środowisk i o różnym poziomie zamożności. Pozycja społeczna i materialna rodziców bardzo wyraźnie wpływała w Polsce na późniejsze postępy w nauce, wybory edukacyjne i w końcu na pozycję zawodową na rynku pracy. Dzieci z zamożniejszych domów, posiadające wyżej wykształconych rodziców od początku lepiej radziły sobie w szkole i w efekcie miały lepszy start w życiu. W szczególności dotyczyło to zróżnicowania terytorialnego pomiędzy dziećmi wychowującymi i uczącymi się w miastach i na wsi. Wcześniejsze rozpoczynanie nauki w szkolne miało służyć wyrównaniu różnic występujących na etapie rozpoczynania nauki, a w konsekwencji zrównaniu szans życiowych tych dzieci. Niestety odwrócenie tego procesu nie tylko spowoduje, że różnice te będą się utrwalać i pogłębiać, ale też negatywnie wpłynie na poziom umiejętności i wiedzy polskich uczniów w porównaniu  z innymi krajami, gdzie naukę zaczyna się w wieku 6, a nawet 5 lat.

Gimnazja nigdy nie były oceniane jednoznacznie pozytywnie. Warto jednak zauważyć, że na podstawie porównań międzynarodowych Polska osiągnęła ogromny postęp w zakresie wyników gimnazjalistów w międzynarodowych testach umiejętności. W przypadku testu PISA (Program Międzynarodowej Oceny Umiejętności Uczniów) Polska, która w 2003 r. była poniżej średniej OECD, a w kolejnych badaniach w 2006 r. i 2009 r. na poziomie średniej, w 2012 r. uzyskała wyniki znacznie powyżej średniej OECD.  Żaden inny kraj na świecie nie osiągnął tak szybkiego wzrostu. Polscy gimnazjaliści poprawili wyniki we wszystkich trzech badanych obszarach: umiejętności matematycznych, rozumowania w naukach przyrodniczych oraz czytania i interpretacji. Co więcej - wyniki znacząco wzrosły zarówno w grupie uczniów  najlepszych, jak i najsłabszych. Nie należy całkowicie przekreślać tych osiągnięć i zastanawiając się nad reformą edukacji, trzeba raczej zastanowić się, co w gimnazjach wymaga naprawy, zamiast po prostu je likwidować i wracać do rozwiązania, które już dawno temu się nie sprawdziło. Tym bardziej, że taka zmiana wywoła ogromne koszty organizacyjne i finansowe.