Polski English Français
Kongres Kobiet
Kongres Kobiet

  

Sesja „Jakiej kultury potrzebujemy? Czego potrzebuje kultura?” na VIII Kongresie Kobiet - relacja

Dodano: 27 maja 2016

Była ministra Małgorzata Omilanowska potwierdziła, że kultura jest istotą społeczeństwa, regionu, kręgu ludzkiego, a jej budowanie powinno się opierać na potrzebach obywatelskich.
Kultura to także talenty i pieniądze niezbędne do jej rozwoju. Na pytanie, czy minister może decydować o przyznawaniu pieniędzy, odpowiedziała Krystyna Janda. Stwierdziła, że jej Fundacja, która prowadzi dwa teatry w Warszawie, ‘robi kulturę” na bardzo wysokim poziomie a równocześnie dostępną dla wszystkich. Obecnie minister nie przyznał dotacji na te teatry, gdyż teraz najważniejszy jest plan narodowy, cokolwiek by to znaczyło. W starciu z ministerialnym planem na kulturę narodową instytucje, które nie wpisują się w normę, nie mają szans na pieniądze.
Reżyserka Agnieszka Holland zwróciła uwagę na proces zawłaszczania pojęć: dokonano obecnie sztucznego podziału na społeczeństwo i naród, przy czym naród jest wielki a społeczeństwo – jako zbiór obywateli, w tym tych gorszego sortu – zasługuje na pogardę. Jeśli chodzi o finansowanie kultury, to przecież pieniądze podatników nie są własnością ministra, władza jest administratorem tych pieniędzy, ale minister nie może i nie powinien decydować, o tym,  który artysta ma prawo do tworzenia. Do tej pory nie było ideologicznego podejścia do sztuki i kultury, gdyż wszyscy przyswoili sobie fakt, że wolność słowa jest podstawową wolnością człowieka. Teraz niestety kultura, a więc film, teatr, rzeźba, malarstwo… mogą być ważnym narzędziem propagandowym.

Pisarka Olga Tokarczuk potwierdziła, że słowa jakich używamy, są ważne, a zawłaszczanie pojęć sięga bardzo głęboko. Słowo „patriotyzm” jest na przykład stosowane na użytek wykluczenia: władza, urzędnik lub ministerstwo określa, kto jest patriotą, a kto nim nie jest. Tych ostatnich wyklucza, jako obywateli gorszego sortu.
Słowo „narodowy” jest ważne, ale musimy się zastanowić, co to jest naród? Najprościej byłoby powiedzieć, że naród to wspólnota społeczna zorganizowana wokół kultury i języka, w tym także ludzie, którzy przyjechali z daleka, imigranci, uchodźcy, którzy tu żyją, pracują i wtopili się w daną społeczność. Zaś patriotyzm to praca na rzecz i ku dobru wspólnoty, do której należymy. Musimy zatem odzyskać te słowa, tak wielkie i pozytywne, których sens jest wypaczany i które zostały zawłaszczone do zupełnie innych celów.
Na pytanie, czego potrzebuje kultura, reżyserka Agnieszka Glińska odpowiedziała, że chciałaby, by była jedna wizja kultury jako wektora wartości humanistycznych, gdzie artyści czują się potrzebni, bo ich obowiązkiem jest tworzyć kulturę. Chyba wszyscy marzymy o ojczyźnie, w której artystów się szanuje, pielęgnuje, bo ich nadwrażliwość uruchamia wrażliwość społeczną. Rzeczywistość jest jednak zupełnie inna, skonfrontowane są dwie wizje kultury, jak dwa czołgi: czołg konserwatywnego i neoliberalnego myślenia o kulturze. W tym ostatnim, instytucje kultury są jak korporacje, a między nimi stoją artyści, o których niewielu się zatroszczy.
Małgorzata Omilanowska stwierdziła, że po ‘89 roku nikt nie podjął się zadania sformułowania roli kultury dla społeczeństwa. Obecnie potrzebna jest nam zmiana myślenia o tym, czym jest dla nas kultura. Olga Tokarczuk zaś dodała, że kultura to nie produkt i rozrywka, tylko – coś istotnie ważnego – kultura pełni rolę krwiobiegu tkanki społecznej.
Zdaniem Agnieszki Holland, PiS za dużo zajmuje się kulturą, podczas gdy PO nie zajmowała się nią wcale. W ten sposób powstała luka, która PiS wypełnia najgorszymi elementami.
Teraz głównym zadaniem kultury jest rekonstrukcja – jak ostatnio rekonstrukcja ślubu rotmistrza Pileckiego, co jest raczej słabej jakości rozrywką, ale nie kulturą.
Media publiczne w Polsce były ważnym narzędziem edukacji – ważne, by nadal były społeczne i realizowany swoje misje. Musimy pamiętać, że większość ludzi ma dostęp do kultury właśnie poprzez telewizję, radio i inne media. Media prawdziwie publiczne nie powstały, bo nie było woli politycznej PO, teraz tym bardziej nie powstaną, a nowa ustawa PiS całkowicie przeczy kulturotwórczej misji mediów.
Widzimy więc doskonale, że odpowiedzialność polityków i ludzi kultury jest ogromna, niestety często wykorzystywana przeciw samej kulturze. Zarządzanie – jak obecnie – listami, nazwiskami, ręczne zarządzanie pieniędzmi jest bardzo niebezpieczne dla kultury.

Na zakończenie każda z uczestniczek miała jednym zdaniem podsumować to, co – jej zdaniem – jest dla kultury najważniejsze.

I tak Małgorzata Omilanowska stwierdziła: – Kultura potrzebuje wsparcia, a nie nadzoru!
Olga Tokarczuk zaapelowała: – Bądźmy wszyscy pisarzami w naszym domu, walczmy o ważne słowa i pojęcia!
Krystyna Janda: – O wielkości narodu świadczy kultura, która powinna być różnorodna, ale bez pomocy państwa nie będzie ona na dobrym poziomie.
Agnieszka Holland: – Kultura potrzebuje wolności i pieniędzy!
Agnieszka Glińska: – Potrzebujemy artystów! Warto umierać za teatr publiczny!

Relacja Halina Salgarolo – dziekujemy,

Foto – Iwona Demko – dziekujemy.