Polski English Français
Kongres Kobiet
Kongres Kobiet

  

„Równość w sektorze bezpieczeństwa” - relacja z panelu na VII Kongresie Kobiet

Dodano: 26 listopada 2015

Moderatorka panelu – Weronika Grzebalska. Panelistki: Bożena Szubińska, Walentyna Trzcińska, Joanna Piotrowska, Ewa Rumińska-Zimny i Kamila Zimoń.

Spotkanie poświęcone było uwzględniającemu aspekt płci spojrzeniu na bezpieczeństwo. Był to pierwszy panel na Kongresie, podczas którego w sposób tak holistyczny ujęto pojęcie bezpieczeństwa. Podczas dyskusji postulowano włączenie perspektywy płci do paradygmatu bezpieczeństwa. Ekspertki jednogłośnie uznały, że bezpieczeństwo ma płeć. A środowiska feministyczne mogą przyczynić się do przedefiniowania koncepcji bezpieczeństwa w taki sposób, aby odpowiadało ono na potrzeby wszystkich grup społecznych i zawodowych. Konieczność włączania kobiet do dyskusji nad bezpieczeństwem jest coraz bardziej nagląca, zwłaszcza ze względu na obecną sytuację społeczno-polityczną w kraju i na arenie międzynarodowej (chodzi m.in. o opór, jaki budziło przyjęcie konwencji antyprzemocowej, małe zainteresowanie rządzących sytuacją kobiet, które doświadczają przemocy domowej, wojna na Ukrainie i reperkusje tej wojny dla Polski, zwiększenie wydatków na wojsko, kryzys humanitarny związany z rosnącą falą uchodźców napływających do Europy…).

Pierwszą z panelistek była Przewodnicząca Rady ds. Kobiet w Siłach Zbrojnych RP – Pełnomocniczka Ministra Obrony Narodowej ds. Wojskowej Służby Kobiet, kmdr Bożena Szubińska. Podjęła ona kwestię sytuacji kobiet w służbach mundurowych w Polsce. Kobiety w wojsku polskim pojawiły się dopiero w 1998 r., co związane było z kwestią akcesji RP do Sojuszu Północnoatlantyckiego. Stopień generalski w wojsku dotychczas uzyskały jedynie dwie kobiety. Były to prof. Elżbieta Zawacka i Maria Wittek. Kiedyś kobiety były przyjmowane do służby wojskowej na specjalnych warunkach. Obecnie natomiast kobiety odbywają służbę wojskową na takich samych zasadach jak mężczyźni. Poza dwoma wyjątkami, czyli kwestią urlopu macierzyńskiego i testu sprawnościowego, gdzie kobiety mają nieco łagodniejsze warunki.

Pod względem liczebności kobiety w wojsku stanowią zaledwie 4 proc. żołnierzy. Jeśli porównamy tą liczbę z innymi państwami NATO, to okaże się, że zajmujemy przedostatnią pozycję na liście. Za Polską plasuje się jedynie Turcja. Najwięcej kobiet jest w korpusie szeregowych. Ponadto od kilku lat obserwuje się niepokojący trend, ponieważ liczba kobiet na stanowiskach oficerskich wciąż się zmniejsza. Biorąc pod uwagę rodzaj wojsk, najwięcej kobiet znajduje się w wojskach lądowych. Natomiast niewiele kobiet trafiło do korpusu lotnictwa i marynarki wojennej. Szczególnie mało kobiet jest w takich specjalnościach jak: inżynieria wojskowa, rozpoznanie i walka informatyczna, obrona przed bronią masowego rażenia.

Jeśli mówimy o stanowiskach, do których doszły kobiety w wojsku, w Polsce najwyższy stopnień zajmują kobiety w randze pułkownika. Zaledwie 11 kobiet ma rangę pułkownika, a 32 są podpułkownikami. Najwięcej – 406 kobiet – ma rangę porucznika. Główne bariery, jakie pojawiają się przed kobietami to: stereotypy dotyczące roli siły fizycznej i ograniczonej dyspozycyjności (ze względu na potencjalne macierzyństwo), a także brak wsparcia ze strony dowódców-mężczyzn oraz nieprzystosowanie infrastruktury jednostek dla kobiet (np. Chodzi np. o szatnie). Ponadto mało jest miejsc w szkołach oficerskich dla kobiet i mężczyzn, co przekłada się na małą liczbę kobiet-dowódców. Coraz mniej jest też kobiet na misjach zagranicznych.

Druga z ekspertek, emerytowana policjantka i adiunktka w Wyższej Szkole Policji w Szczytnie, Walentyna Trzcińska przedstawiła sytuację kobiet w policji. W Polsce pierwsze kobiety w policji pojawiły się w czasie walk o Lwów w okresie 1918-1922, natomiast regularnie kobiety w policji w naszym kraju funkcjonują od 1925 r. Obecnie kobiety stanowią 15,3 proc. ogółu funkcjonariuszy policji. Stanowimy poza tym dużą część pracowników cywilnych w policji. Natomiast zaledwie 6 proc. kobiet zajmuje stanowiska kierownicze.

Główne problemy, przed którymi stoją kobiety, wiążą się z brakiem równościowej kultury organizacyjnej. Ze względu na potencjalne macierzyństwo nie jesteśmy brane pod uwagę przy awansach na stanowiska kierownicze. Często chodzi też o brak kompetencji, które nabywa się poprzez tworzenie sieci współpracy, jakie tworzą mężczyźni. Z uwagi na niewielki odsetek kobiet w poszczególnych jednostkach trudno jest im tworzyć takie kontakty. Poza tym brakuje wypracowanych procedur i standardów. Sytuację tą doskonale obrazuje następujący przykład – dopiero bezpośrednio przed mianowaniem pierwszej kobiety do rangi generałki w policji uszyto spódnicę do munduru. Wcześniej nie przewidywano, że kobieta może być generałem. A na podkreślenie zasługuje fakt, że kobiety w pracy są o wiele bardziej zdyscyplinowane. Policjantki mają zdecydowanie mniej spraw dyscyplinarnych.

Trzecia ekspertka – Kamila Zimoń – policjantka, prezeska Stowarzyszenia Polska Sieć Policjantek, członkini Europejskiej Sieci Policjantek, odniosła się do tego, jak wygląda wprowadzanie perspektywy płci do kultury organizacyjnej w sektorze bezpieczeństwa. Stwierdziła, że wprowadzenie równości płci powinno być priorytetem na wszystkich szczeblach władzy, zaznaczając przy tym, że parytet oznacza 50/50 i powinien być systemowo wprowadzany od góry. Aby zaszła realna zmiana w kulturze organizacyjnej, minimalny udział kobiet w danej instytucji musi wynieść przynajmniej 30 proc. Gender mainstreaming powinien obejmować wszystkie szczeble władzy, każdą strukturę, aby efektem końcowym tych działań było posiadanie przez funkcjonariusza wiedzy (przeszkolenie), narzędzi (np. komputery z odpowiednim oprogramowaniem) i możliwości. Aby zmienić kulturę organizacyjną, muszą za tym iść realne rozwiązania systemowe, pieniądze i ewaluacja. Najważniejsze jest, aby postrzegać poszczególne działania nie tylko z perspektywy mężczyzn ale i nas, kobiet. Innymi słowy, należy wzmacniać wszechstronny udział kobiet w sferze bezpieczeństwa.

Kmdr Bożena Szubińska odniosła się nastepnie do wpływu rezolucji Narodów Zjednoczonych 1235 z 2000 r. na kulturę organizacyjną w wojsku. Zgodnie z tą rezolucją, kobiety m.in. mają w większym stopniu być reprezentowane na stanowiskach we wszystkich strukturach decyzyjnych. Kwestia bezpieczeństwa jest dla kobiet kluczowa. Kobiety interesuje zarówno bezpieczeństwo dzieci, kobiet, jak i bezpieczeństwo narodowe. Dzisiaj o interesach narodowych decydują mężczyźni i pomija się często interesy nas, kobiet. Tymczasem należy łączyć perspektywę obydwu płci. Dla mężczyzn konflikt zbrojny kończy się wówczas, gdy kończy się walka zbrojna, dla kobiet natomiast zakończenie walki nie oznacza przerwania ognia, ponieważ wówczas często właśnie kobiety padają ofiarami gwałtów oraz innych form przemocy. W rezolucji  gwałt ujmuje się jako zbrodnię wojenną. Uwzględniając perspektywę kobiet, najważniejsze są trzy elementy. Po pierwsze – jak najszersze uczestnictwo kobiet w instytucjach decyzyjnych w zakresie bezpieczeństwa. Po drugie – ochrona przed przemocą wobec kobiet. I po trzecie – szkolenie i uświadamianie potrzeby zmian w zakresie gender. Polska podpisała i ratyfikowała rezolucję, ale nie została ona implementowana na poziomie krajowym. Poza tym Polska nie ma Planu działania w zakresie wdrożenia tej rezolucji w życie. A świadomość w zakresie gender zmieniała się w bardzo małym stopniu. Ekspertka przyznała, iż można zauważyć wręcz wzrost niechęci wobec kobiet na stanowiskach decyzyjnych. W 2014 r. powołano zespół opiniodawczo-doradczy ds. kobiet w służbach mundurowych przy Pełnomocniku Rządu ds. Równego Traktowania, ale nie ma wsparcia ze strony przełożonych do wprowadzenia faktycznych zmian w tym zakresie. A zmiany, by były skuteczne, muszą nastąpić odgórnie.  

Joanna Piotrowska, prezeska Fundacji „Feminoteka”, odpowiedziała na pytanie, dlaczego udział kobiet w służbach mundurowych nie wzrasta tak szybko? Odwołała się przy tym do kwestii edukacji. Jej zdaniem już w podręcznikach szkolnych mamy olbrzymią dyskryminację. Kobiety są przedstawiane głównie w rolach modelek i księżniczek, nawet na obrazkach książek nie ma kobiety-policjantki, generałki, czy innych kobiet na wyższych stanowiskach kierowniczych. Jeśli chcemy coś zmienić, dziewczynki muszą wiedzieć, że mogą pełnić jakieś funkcje, zajmować określone stanowiska, w tym pracować w służbach mundurowych. Ważny jest też sposób przedstawiania młodzieży określonych tematów – aby dziewczynki chciały pracować w tych zawodach. Od najmłodszych lat musimy pokazać młodzieży, że może zostać tym, kim chce. Wiele kobiet ma też poważny problem ze sposobem przyjmowania przez policję przestępstw przemocy, zwłaszcza gwałtu. Ofiary takich przestępstw często nie chcą ich zgłaszać w obawie o to, że zostaną źle potraktowane przez organy ścigania.

Ekonomistka, dr Ewa Rumińska-Zimny, podniosła sprawę włączania perspektywy kobiecej w kwestię planowania budżetu. Ekspertka odniosła się do całego systemu myślenia ekonomicznego, który nie uwzględnia sektora pracy bezpłatnej, jaką kobiety wykonują w gospodarstwach domowych. Budżet państwa nie uwzględnia po prostu bezpłatnej pracy kobiet. Jak pokazują wyniki różnych badań, praca kobiet w tej sferze stanowi około 1/3 PKB kraju. Można to wyliczyć na podstawie tego, ile czasu kobiety spędzają na wykonywaniu różnych czynności domowych, które mają swoją cenę rynkową (pranie, sprzątanie, gotowanie, opieka nad dziećmi). Jest to jednak praca niewidzialna dla ekonomistów. Nie uwzględnia się więc też rozwiązań szczególnie ważnych dla kobiet, jak zapewnienie miejsc w żłobkach, przedszkolach, zadbanie o opiekę nad osobami starszymi, rozwiązanie kwestii praw do emerytury. Budżet w przekonaniu ekonomistów jest czymś neutralnym. Tymczasem budżet powinien uwzględniać również infrastrukturę społeczną, która jest potrzebna kobietom po to, by mogły normalnie funkcjonować w społeczeństwie. Podsumowując więc – budżet powinien zatem uwzględniać perspektywę kobiet i ich potrzeby.

Na zakończenie spotkania padło jeszcze pytanie o to, czy w służbach mundurowych istnieje „szklany sufit”? W zgodnej opinii panelistek istnieje. Jest nawet kilka sufitów, zwłaszcza jeśli chodzi o awans na wyższe stanowiska.

W podsumowaniu podkreślono jeszcze raz, jak bardzo ważna jest świadomość, iż bezpieczeństwo ma płeć. Przypomniano, że są przestępstwa, które kobiet dotykają częściej niż mężczyzn (gwałty, przemoc domowa, handel ludźmi itp.). Poza tym, istotny jest aspekt psychologiczny, który ma związek z tym, że kobiety często boją się, że staną się ofiarami przestępstw.

Jako postulat z panelu “Równość w sektorze bezpieczeństwa” sformułowano potrzebę implementowania w Polsce postanowień rezolucji 1325 Rady Bezpieczeństwa Narodów Zjednoczonych z 2000 r., która wzywa wszystkie państwa należące do ONZ do zapewnienia równego udziału kobiet we wszystkich działaniach mających na celu utrzymanie pokoju i bezpieczeństwa na świecie, a więc także – zwiększenie uczestnictwa kobiet i stosowania perspektywy płci we wszystkich obszarach związanych z bezpieczeństwem.

Poza tym podczas dyskusji pojawił się postulat powołania Grupy Inicjatywnej, która zajęłaby się kwestiami poruszonymi podczas panelu. Polska podpisała i ratyfikowała rezolucję, ale wciąż nie ma krajowego planu działania w zakresie wdrożenia w życie jej postanowień. Panie zaproponowały więc, że przygotują kilka propozycji w tej kwestii.