Polski English Français
Kongres Kobiet
Kongres Kobiet

  

Loading

Relacja z Sesji "Polska, Europa, Świat - Gabinet Cieni Kongresu Kobiet"

Dodano: 20 maja 2016

Pani prof. Danuta Huebner, jako premierka Gabinetu Cieni, skupiła się na sytuacji Polski na arenie europejskiej i światowej. Zaznaczyła, że w obecnej sytuacji zagrożenia terroryzmem, kiedy wojny toczą się tuż przy naszych granicach, a świat stał się nieprzewidywalny, rozpad Unii byłby dramatem dla całej Unii, w tym i dla Polski. Hasła populistyczne głoszone w społeczeństwach europejskich i radykalizacja postaw są groźne. Europa potrzebuje jedności, reform, pogłębiania integracji i solidarności. Polska potrzebuje Unii i przyjaciół z Europy, Polska musi być otwarta na współpracę z innymi, okazując szacunek dla instytucji demokratycznych.

W następstwie obecnych niekorzystnych zmian Polska może stracić szanse rozwoju, gdyż, lekceważąc praworządność, stajemy się mało wiarygodnym partnerem dla Unii i NATO. Pamiętajmy, że szacunek dla praw spaja kraje Unii, a Polska nie powinna budować nowego muru berlińskiego. Wydaje się więc, że przed nami trudne lata.

Podsumowując, w najbliższym czasie, my kobiety – zwolenniczki społeczeństwa otwartego – nie możemy być biernymi obserwatorkami, naszym zadaniem jest działanie lokalne, pomoc innym, praca nad tym, co jest ważne, dobre i wartościowe, gdyż tylko pracą możemy zmieniać rzeczywistość.

Dr Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, Ministra Skarbu, dokonała krótkiej analizy naszej sytuacji gospodarczej: zgodnie z danymi GUS za pierwszy kwartał 2016 r., wyniki wzrostu gospodarczego to 3 proc. (było 4,3  proc.). Mimo, że zatrudnienie rośnie, bezrobocie maleje, a konsumpcja trzyma się na dobrym poziomie, to ten trend jest niepokojący.

Powodów słabszego wzrostu gospodarczego należy szukać w ostatnich decyzjach rządu: program 500+ to wydatek około17 mld zł, projekt powrotu do wcześniejszej emerytury, w planach jest podniesienie kwoty wolnej od podatku. Rząd nie ma pieniędzy na realizację wszystkich obietnic, spodziewamy się więc podniesienia podatków, w tym podatku od banków i od sprzedaży detalicznej, przy czym banki i sklepy przerzucą wyższe podatki na konsumenta, czyli na nas wszystkich. Za inne kosztowne obietnice zapłacimy również my wszyscy, chociażby w postaci wyższych opłat za wodę i obowiązkowych opłat za media.

W 2020 r. świat pójdzie do przodu, a my zostaniemy w naszym socjalnym kraju z kwotą wolną od podatku i programem 500 plus, gdyż nie będzie nas stać na więcej. 

W opinii Anny Karaszewskiej, Ministry Pracy Gabinetu Cieni, bieżące rozwiązania ekonomiczne wdrażane przez państwo silnie wpływają na pozycję kobiet w Polsce: program 500+ oraz projekt obniżenia wieku emerytalnego ma za zadanie zachęcić kobiety do pozostania w domu. Jest to jednak dla kobiet tylko pozorny komfort. W rzeczywistości oznacza to wpychanie kobiet w zależność i biedę: emerytury kobiet po obniżeniu wieku emerytalnego będą niższe o 400 zł, zaś program 500+ wcale nie wpłynie pozytywnie na wzrost dzietności, gdyż ta skorelowana jest z bezpieczeństwem kobiet na rynku pracy.

W Polsce pracuje tylko 60 proc. kobiet w wieku aktywnym, nie ma systemowego wsparcia kobiet we wchodzenie na rynek pracy. Obecne rozwiązania socjalne narażają bezpieczeństwo pracy kobiet niżej wykształconych z regionów oddalonych i trudnych, czego efektem będzie masowa dezaktywizacja kobiet na rynku pracy, co w konsekwencji silnie odbije się na gospodarce.

Wdrażane rozwiązania w żaden sposób nie zlikwidują problemów kobiet, a wywołają negatywne konsekwencje dla nich i – szerzej – dla polskiej gospodarki.

Są to działania, które nie tylko nie rozwiążą problemów społecznych, ale wygenerują inne, jak bierność zawodowa dużej i ważnej grupy, jaką są kobiety.

Prof. Katarzyna-Duczkowska Małysz, Ministra Rolnictwa i Rozwoju Obszarów Wiejskich, stwierdziła, że wyzwania w Polsce i na świecie są olbrzymie, a Polska za nimi nie nadąża, wręcz – pozostaje gdzieś daleko w tyle. Wdrożona przez rząd „dobra zmiana” dotyka i będzie dotykać nas wszystkich. Przewidywane jest m. in. przeniesienie zarządzania środkami europejskimi z samorządów na wojewodów. W konsekwencji takiej zmiany zdecydowanie obniżyłaby się ranga samorządów wojewódzkich a wzrosłaby rola wojewodów. Takimi działaniami rząd podważa wiarę w samorządy i w społeczeństwo obywatelskie, podczas gdy regiony są przecież własnością wszystkich obywateli. Także wdrożona ostatnio ustawa o ziemi jest zła z ekonomicznego punktu widzenia oraz niezgodna z prawem europejskim. Myślenie, że Polska się odrodzi, gdy wszystko będzie pod kontrolą państwa jest z gruntu fałszywe. Same instrumenty socjalne także nie usprawnią życia społecznego. Potrzebne jest też zaangażowanie obywatelskie, inicjatywy oddolne, chęć i możliwości działania ruchów pozarządowych i obywatelskich, tak bardzo teraz tłumionych. Rząd promuje swoje działania i twierdzi, że Polska wstaje z kolan. Ale czy aby nasz kraj w wyniku tych działań nie upada na głowę?

Prof. Magdalena Środa, Ministra Edukacji, Nauki i Sportu w Gabinecie Cieni, tak mówiła o edukacji:

Edukacja to bardzo ważny element tożsamości w naszym kraju, jest to powolny długoletni proces, długofalowy projekt. Teraz przyszedł rząd „dobrej” czyli złej zmiany i reformy w edukacji są wprowadzane już, natychmiast, skokowo, bez konsultacji społecznych i debat. Naszym zdaniem natomiast debata, jak powinna wyglądać edukacja XXI wieku, jest bardzo potrzebna. Edukacja przyszłości powinna spełniać kilka warunków: być bliżej rynku pracy, bliżej natury, bliżej potrzeb młodzieży, bliżej społeczeństwa obywatelskiego i bliżej myślenia krytycznego.

Dobra szkoła powinna uczyć myślenia krytycznego, gdyż krytyka to dekonstrukcja starych i konstrukcja nowych schematów, systemów i postaw. Brak zajęć edukacji seksualnej w szkole jest jej ewidentnym błędem, gdyż prawidłowy rozwój psychofizyczny i psychoseksualny dzieci i młodzieży jest źródłem ich późniejszego dobrostanu społecznego. Pozbawiając młodzież podstaw prawidłowej wiedzy o sobie, uniemożliwiamy im prawidłowy rozwój jako osób dorosłych.

Reformy obecnie wdrażane przez rząd idą jednak w  zupełnie innym kierunku: ministerstwo edukacji działa we współpracy z fundacją Elbanowskich, nastąpiło wyrzucenie sześciolatków ze szkół, postępuje upartyjnienie i wymiana kuratorów, trwa ujednolicanie programów, najchętniej bez programów autorskich i bez żadnych wzorów zachodnich. Szkoła idzie w kierunku narodowo-katolickim, gdzie patriotyzm pojmowany jest jako śmierć za ojczyznę. Kwestie równościowe, genderowe nie są traktowane poważnie, następuje raczej rewitalizacja tradycyjnych ról mężczyzny i kobiety. W takiej wersji Polska nie będzie kolorowa, pomarańczowa, będzie raczej tradycyjna, czarno-biała z domieszką brunatnego.

Prof. Monika Płatek, Ministra Sprawiedliwości, stwierdziła, że sytuacja wokół Trybunału Konstytucyjnego to nie jest żaden kryzys –  to jest ewidentne łamanie prawa przez Prezydenta Andrzeja Dudę i przez Premier Beatę Szydło. Prezes Trybunału nie może być zatem odpowiedzialny za obniżenie ratingu Polski przez międzynarodowe agencje.

Takie postawienie sprawy ułatwia nam zrozumienie sytuacji, w jakiej znalazł się obecnie Trybunał.

Prof. Płatek przypomniała również, że Konstytucja jest najwyższym prawem Rzeczpospolitej. Władza ma prawa, ale tylko w ramach Konstytucji. Sejm nie jest najwyższą władzą w Polsce. Władze najwyższe to władza ustawodawcza, wykonawcza i sądy, przy czym sądy mają być izolowane od tych dwóch pierwszych.

Władze wybierane w wyborach powszechnych mają prawa, ale i obowiązki, gdyż mają służyć obywatelom.

Jeśli – jak twierdzi rząd – wszystko jest winą Donalda Tuska, oznacza to, że my za nic nie odpowiadamy. A przecież to nieprawda! My, społeczeństwo obywatelskie nadal tu jesteśmy, musimy reagować, pokazywać, że się nie zgadzamy na niszczenie demokracji i naszych praw. Przykładem podstępnego niszczenia praw obywatelskich jest ostatnia decyzja władz o cofnięciu finansowania dla fundacji Centrum Praw Kobiet, która od lat działa na rzecz dobrego społeczeństwa obywatelskiego.

Prof. Małgorzata Fuszara, Ministra ds. Równości Płci i Przeciwdziałania Dyskryminacji w Gabinecie Cieni Kongresu Kobiet, potwierdziła, że odebranie finansowania Centrum praw Kobiet to znak, że postulaty kobiet nie są dla rządu ważne. Prezydent oraz rząd, ustami swojego pełnomocnika ds. równego traktowania, twierdzi, że w dziedzinie polityki równościowej wszystko jest już załatwione: w wojsku jest coraz więcej kobiet, różnice w zarobkach kobiet i mężczyzn są bardzo małe, przemoc wobec kobiet nie jest znaczącym zjawiskiem. Takimi argumentami władze państwa usprawiedliwiają odejście od polityki równościowej.

Naszym zdaniem jednak jest to manipulowanie rzeczywistością, bo tak naprawdę Polska ma najniższe wskaźniki obecności kobiet w wojsku, zmniejszanie luki płacowej postępuje bardzo wolno, przemoc wobec kobiet istnieje a nawet wzrasta, ale jest pomijana w statystykach. Czy zatem rząd nie wykazuje się tu ewidentnym brakiem wiedzy? Jakie stanowisko przyjmie w zakresie unijnych dyrektyw udziału kobiet w zarządach spółek i czy każdą dyskryminację będzie usprawiedliwiał klauzulą sumienia? Kierunek, w którym idzie Polska wydaje się bardzo niebezpieczny.

My, jako kobiety, musimy stawiać tamę temu, czego możemy się wstydzić. Musimy stawiać na samokształcenie i świadomość dyskryminacji. W tym zakresie nasze społeczeństwo jest obecnie bardziej uświadomione niż najwyższe władze państwa, które wolą zaklinać rzeczywistość.

W podsumowaniu tych analiz prof. Danuta Huebner stwierdziła, że z powodu wymienionych wyżej negatywnych zmian w Polsce, nasz kraj jest obecnie marginalizowany w Unii i ma zdecydowanie słabszą pozycję do negocjacji. Ponieważ Polska jest większym i ważniejszym krajem niż Węgry, to właśnie wobec naszego kraju Unia wdrożyła procedury sprawdzające. W maju zaplanowana jest debata na temat praworządności w krajach Unii Europejskiej, podczas której pewnie będzie mowa o Polsce, jako o kraju który zbacza z praworządnej i demokratycznej drogi.

Relacja Halina Salgarolo – dziękujemy,

Fot. Iwona Demko – dziękujemy.