Polski English Français
Kongres Kobiet
Kongres Kobiet

  

PO PIERWSZE, KSZTAŁCENIE ZAWODOWE! - relacja z panelu V Kongresu Kobiet

Dodano: 14 czerwca 2013

System edukacyjny nie działa, a rynek nie daje szans na znalezienie dobrze płatnej pracy. Receptą na to jest postawienie na edukację zawodową oraz większa współpraca biznesu z nauką. W przeciwnym razie coraz więcej młodych będzie zasilać szeregi bezrobotnych lub wyjeżdżać na Zachód. To główne przesłanie dyskusji „Edukacja a rynki pracy” w której paneliści zgodzili się, że pora na gruntowną zmianę systemu edukacyjnego w Polsce.
 
- W Polsce nie ma współpracy nauki z przemysłem, ok. 35 proc. młodych ludzi podejmuje kształcenie praktyczne poza edukacją. System kształcenia nie jest dostosowany do potrzeb rynku pracy, próg zdawalności matur obniżono do 30 proc., a obecnie mamy ponad 2 mln bezrobotnych – wyliczała już na wstępie dyskusji systemowe błędy edukacyjne Krystyna Boczkowska, prezeska firmy Bosch
 
Po chwili głos w panelu zabrała prof. Magdalena Środa z Uniwersytetu Warszawskiego. Jej zdaniem, młody człowiek czuje się dzisiaj kompletnie zagubiony.  Idąc na studia, nie wie po co wybiera ten, a nie inny kierunek. – Absolwenci są sfrustrowani, zasilają zagraniczne rynki pracy, ludzie po dwóch fakultetach pracują na obczyźnie, często poniżej swoich oczekiwań – powiedziała prof. Magdalena Środa. Jedną z recept, jak wspomniała, jest właśnie postawienie na edukację zawodową. 
 
O praktycznych błędach, jakim poddają się dzisiejsi absolwenci, mówiła z kolei Dominika Bettman, prezeska zarządu firmy Siemens. – Młodzi kandydaci przychodzą do naszej firmy z coraz mniejszą wiedzą teoretyczną i praktyczną. Absolwenci nie potrafią pracować. Nie mają w sobie solidności, skupienia, umiejętności współpracy z grupą. Tego nie uczy Uniwersytet – stwierdziła Bettman. 
 
Maria Montowska z Polsko–Niemieckiej Izby Przemysłowo–Handlowej porównywała sytuację absolwentów polskich i niemieckich. Na plus wypadli młodzi znad Renu. – W Niemczech jest nacisk na praktykę. Studenci poznają tam przedsiębiorstwa na studiach od podszewki, uczą się od najlepszych. Trzeba stawiać na kształcenie zawodowe także w Polsce. Niemiecki egzamin zawodowy jest bardzo praktyczny, w Polsce tego niestety nie ma – stwierdziła Montowska. 
 
O tym, że bez pasji, zaciekawienia i rozbudzenia intelektualnego polski absolwent nie da sobie rady na rynku pracy mówiła Ewa Łabno–Falęcka, dyrektorka ds. PR firmy Mercedes-Benz Polska. - Uniwersytet musi wypuszczać człowieka, który ma pewne pasje, jest rozbudzony intelektualnie. Sądzę, ze tacy ludzie poradzą sobie na rynku pracy – mówiła. – Na rozmowach kwalifikacyjnych wyrzucam osoby, które mówią, że są kreatywne. Czekam na to, gdy ktoś powie, że jest punktualny, czy systematyczny – dodała. 
 
O tym, że filozofia nie daje szans na dobrą pracę mówił z kolei Andrzej Klesyk, prezes PZU. - Poszedłem na filozofię, ale po dwóch latach stwierdziłem , że trzeba z czegoś żyć. Wybrałem więc ekonomię – powiedział Klesyk. Jego zdaniem dobrym marketingowcem nie będzie ten, kto przeczytał trzy książki z tej dziedziny z lat 70-tych, a nie pracował nigdy w korporacji. – Trzeba stawiać na umiejętność pracy zespołowej, umiejętność rozwiązywania problemów.  
 
Ostatnia głos w dyskusji zabrała szefowa Ministerstwa Edukacji Narodowej Krystyna Szumilas. Zachęcała do medialnego wsparcia ustawicznego kształcenia zawodowego. - Trzeba dać konkretne umiejętności studentowi, aby ten dobrze wykonywał swój przyszły zawód. Nauka systematyczności, punktualności, pisania jest bardzo ważna – powiedziała. Jej zdaniem szkoła musi się zmieniać, aby sprostać wymaganiom współczesności. Jak dodała, MEN otworzył system, aby pracodawcy mogli prowadzić egzaminy zawodowe w zakładach pracy. – 60 proc. zakładów pracy już to robi  i efekt jest dobry – dodała Szumilas. Minister zachęciła do tworzenia centrów kształcenia w pracy. – To da pożądany efekt – stwierdziła na koniec.