Polski English Français
Kongres Kobiet
Kongres Kobiet

  

Kongres Kobiet w wyborach samorządowych odniósł sukces!

Dodano: 1 grudnia 2014

Kongres Kobiet w wyborach samorządowych odniósł sukces! Bo:

Znacząco zwiększyła się liczba kobiet w samorządach, w tym na stanowiskach prezydentek miast. Gratulujemy siostrom wspaniałej pracy i wielkiej wygranej! Gratulujemy również i tym, które mimo wielkiej pracy i wspaniałych wyników nie zostaną prezydentkami i wójcinami, bo ich praca nie pójdzie na marne: macie doświadczenie, nazwisko, nowe umiejętności, nasze ciągłe wsparcie - za rok wybory!

Wybory samorządowe, w których zwyciężyła PO (partia stanowczo bliższa ideom Kongresu Kobiet niż PiS) i w których narodziły się i nabrały mocy ruchy miejskie i obywatelskie, pokazały trzy ważne sprawy.

Po pierwsze - sojusz prawicy (Kaczyńskiego, Gowina i Ziobry) z konserwatywnymi hierarchami Kościoła katolickiego stracił swą moc. Fakt, że w Słupsku wygrał Robert Biedroń, a w Olsztynie przegrał Czesław Małkowski, znaczy, że Polacy i Polki zaczynają rozumieć przez nowoczesność nie tylko stadiony i drogi, ale również wolność, równość, tolerancję i troskę o innych. „Ideologia gender”, którą powszechnie straszono, okazała się pusta w środku. 

Po drugie – to, że przegrali lub stracili na wsparciu „wielcy budowniczowie”, spece od wielkich projektów (np. stadionowych), znaczy, że zaczyna się czas małych wspólnot i mozolnego budowania społeczeństwa obywatelskiego; wielu z wygranych polityków miało hasła socjalne (żłobki, przedszkola, dobrostan mieszkańców, hasła miast, w których chce się żyć, a nie szybko przez nie przejeżdżać). Wiemy, że to właśnie się liczy!

Po trzecie - idzie ku upodmiotowieniu małych społeczności. Ludzie zaczynają rozumieć, że władza może i powinna być w ich rękach. Ruchy miejskie pełne młodych zapalonych ludzi, dziewczyn i chłopaków, z głowami pełnymi pomysłów – to nasza przyszłość. Stawiajmy na nią.  

Pracujmy tak dalej, budujmy solidarność, sieć związków i wzajemnych wsparć, konstruktywne myślenie polityczne i bądźmy sobą! Coraz więcej osób głosuje właśnie na kobiety, wiedząc, że dzięki nim może zmienić się polityka, władza, samorząd i wreszcie - nasz byt. Kobiety są bardziej nastawione na współpracę, myślą horyzontalnie a nie wertykalnie (czyli raczej o ludziach, o których trzeba się troszczyć niż o indywidualnych ambicjach, którym trzeba sprostać, by być kimś). Są bardziej wrażliwe na biedę i wykluczenie, no i na potrzeby innych kobiet.

Bo jeśli nie my dziewczyny, to kto? Jeśli nie teraz to kiedy!?