Polski English Français
Kongres Kobiet
Kongres Kobiet

  

KOBIETY I KONGRES KOBIET W OPINII PUBLICZNEJ AD 2013

Dodano: 25 marca 2013

 

prof. Małgorzata Fuszara

Kobiety i Kongres Kobiet w opinii publicznej AD 2013

 
W lutym 2013 roku CBOS przeprowadził   badania dotyczące sytuacji kobiet, równouprawnienia, dyskryminacji i równych szans kobiet i mężczyzn w różnych dziedzinach życia: w życiu publicznym, rodzinie, pracy zawodowej, w życiu politycznym. Są to już kolejne badania dotyczące tych zagadnień przeprowadzone na  ogólnopolskiej, reprezentatywnej  próbie mieszkańców Polski, ich wyniki można więc porównać z prowadzonymi przed kilku laty, a tym samym spróbować odpowiedzieć na pytanie, jak zmieniają się opinie społeczeństwa polskiego na tematy kluczowe dla wszystkich kobiet, dla Kongresu Kobiet i jego działań. Efektem tych badań jest seria raportów CBOS – wszystkie one zasługują na omówienie i komentarz, ale do krótkiego tekstu trzeba dokonać ich wyboru. W tym miejscu komentujemy tylko te wybrane wątki badań, które odnoszą się do samego Kongresu Kobiet, a także do poczucia dyskryminacji kobiet, do udziału kobiet w życiu publicznym i opinii o   polityce równościowej rządu. 
 
Kongres Kobiet w opinii Polek i Polaków  
 
Dla członkiń i członków, sympatyków i sympatyczek Kongresu Kobiet najciekawszy jest ten fragment badań, który odnosi się bezpośrednio do jego rozpoznawalności. Pytania dotyczące  Kongresu  zadane były po raz pierwszy, po kilku latach działalności mamy więc okazję  sprawdzić, czy i kto słyszał o nas i o naszych działaniach. Okazuje  się, że blisko połowa wszystkich badanych (45%) słyszała o Kongresie Kobiet, a co ciekawe – znajomość Kongresu deklarują niemal równie  często kobiety ( 46%) jak  mężczyźni (44%). Tak więc płeć nie wpływa na znajomość Kongresu, ale znaczenie mają w tym przypadku inne cechy społeczno-demograficzne, takie jak wykształcenie, wiek, dochody i miejsce zamieszkania. Jesteśmy najlepiej znane osobom z wyższym wykształceniem, mieszkającym w dużych miastach, o dochodach przekraczających 1500 zł na osobę, należących do kadry kierowniczej.   W tych grupach o Kongresie słyszało 62-67% respondentek i respondentów. Taki wynik nie dziwi, gdyż są to  te grupy, które zwykle w badaniach opinii publicznej wykazują   największy zasób informacji o świecie, o aktualnych wydarzeniach i sytuacji społeczno-politycznej. Z drugiej jednak strony wyniki  pokazują, do kogo jeszcze musimy dotrzeć, aby zwiększyć grono osób znających nas i uczestniczących w naszych działaniach.    
 
Kobietom, które o Kongresie słyszały, zadano pytanie, czy Kongres reprezentuje interesy takich osób jak respondentka. Nieco mniej niż połowa odpowiadających (44%) uważa, że tak jest, pozostałe  osoby podzieliły się równo na te, które nie potrafią odpowiedzieć na to pytanie (28%) i te, które  sądzą, że kongres ich nie reprezentuje (28%). Były to niestety jedyne pytania dotyczące bezpośrednio Kongresu, nie wiemy więc, z jakimi postulatami i działaniami identyfikują się badane kobiety, a z jakich powodów 28% badanych uważa, że Kongres ich nie reprezentuje. Powodem może  być  sprzeciw wobec niektórych   postulatów zgłaszanych przez Kongres, ale też może to być wynikiem nieznajomości postulatów lub stereotypowe opinie, które często słyszymy w medialnych polemikach, w których adwersarze wskazują, czym  Kongres powinien się ich zdaniem zająć,  nie bacząc na fakt, że wskazywane przez nich obszary są tymi, których dotyczą  postulaty i działania Kongresu ( np. przedszkoli, rynku pracy itp.). Tak więc dopiero dalsze, pogłębione badania mogą wskazać, jakie postulaty Kongresu cieszą się większym, a jakie mniejszym poparciem ogółu kobiet, jakie są problemy z przekazem dotyczącym rzeczywistych obszarów  działań Kongresu i czy są takie zagadnienia, które w opinii kobiet są bardzo istotne, a jeszcze umknęły naszej uwadze w czasie kongresowych spotkań. 
 
(Nie)równość w sferze publicznej i przyczyny tej nierówności 
 
Omówienie  pozostałych wyników badań przeprowadzonych przez CBOS rozpocząć trzeba od podstawowej informacji wskazującej, że obecnie większość kobiet (52%) przekonanych jest, że kobiety  są w Polsce dyskryminowane. Przeciwnego zdania jest znacznie mniej, bo tylko 36% kobiet. Odwrotnie rozkładają się opinie  mężczyzn, których większość ( 58%) przekonanych jest  o braku dyskryminacji kobiet, a znacznie mniej, bo  35% uważa, że kobiety są dyskryminowane. Można powiedzieć, że wrażliwość na dyskryminację jest znaczenie większa wśród osób, które są jej rzeczywistymi lub potencjalnymi ofiarami, rzadsza zaś wśród tych, którzy są rzeczywistymi lub potencjalnymi jej beneficjentami. Taka sytuacja utrudnia oczywiście uruchomienie mechanizmów, które wyrównywałyby szanse obu płci, gdyż nie da się ich wprowadzić bez poparcia mężczyzn, którzy w gremiach decyzyjnych stanowią znaczną większość – np.  w sejmie jest ich ponad 76%. Niepokojące jest, że w bardzo wielu sprawach dotyczących równości płci opinie badanych kobiet i mężczyzn bardzo się od siebie różnią. Takie różnice w opiniach utrzymują się zresztą  od wielu lat.        
 
Podobne różnice występują w  wynikach  badań odnoszących się do równości w sferze publicznej. Wyraźna większość mężczyzn (58%) przekonana jest o równości w tym zakresie, natomiast  wśród kobiet przekonanie o równości jest znacznie rzadsze – wyraża je jedynie  43% kobiet, a więcej jest takich, które przekonane są o nierówności w tym zakresie (45%). 
 
Jeszcze większe różnice w poglądach kobiet i mężczyzn zaznaczają się w odpowiedziach na pytanie o udział kobiet w rządzie, na kierowniczych stanowiskach w  administracji państwowej, partiach politycznych, przedsiębiorstwach i firmach, organizacjach i fundacjach. Od przełomu stuleci wyraźną przewagę wśród odpowiadających mają osoby twierdzące, że kobiet na takich stanowiskach powinno być więcej niż obecnie. Jednak ogromne różnice zaznaczają się tutaj w opiniach kobiet i mężczyzn.  We wszystkich przypadkach ponad 50% kobiet uważa, że więcej kobiet powinno zajmować kierownicze stanowiska, wśród mężczyzn natomiast   znacznie częściej spotykamy zwolenników status quo. Różnice w opiniach są w tych przypadkach  bardzo duże, sięgają 20% -  i tak przekonanych, że w rządzie powinno być więcej kobiet jest  aż 57% kobiet i tylko 37% mężczyzn, na kierowniczych stanowiskach w przedsiębiorstwach i firmach – 56% kobiet i 34% mężczyzn, w partiach politycznych – 56% kobiet i 36% mężczyzn. Pogląd o niedostatecznym udziale kobiet wśród osób zajmujących wysokie stanowiska częściej wyrażają ponadto osoby z wyższym wykształceniem i o lewicowych poglądach politycznych.           
 
Charakterystyczne zmiany zachodzą w opiniach Polek i Polaków na temat przyczyn trudności, na jakie napotykają kobiety w życiu publicznym. Wprawdzie nadal najczęściej wymienianą przyczyną nierówności  jest nadmierne obciążenie kobiet obowiązkami domowymi (59%), ale popularność tego wyjaśnienia bardzo znacząco  spada ( w 1997 roku uważało tak aż 71% badanych). Drugą, znacznie częściej  obecnie niż przed laty wymienianą przyczyną jest dominacja mężczyzn w sferze publicznej, co pociąga za sobą mniejsze szanse kobiet. Ta ostatnia przyczyna wyraźnie  częściej  wymieniana jest przez kobiety (47%) niż przez mężczyzn (39%). Ale też warto zauważyć, że ten pogląd znacznie bardziej rozpowszechniony jest wśród osób z wyższym wykształceniem, których ponad połowa (51%) wskazuje na zdominowanie życia  publicznego przez mężczyzn jako przyczynę mniejszych szans kobiet w tej sferze.   
 
Ogólnie powiedzieć można, że zmiany w opiniach wyraźnie wskazują, że coraz częściej przyczyn mniejszych szans kobiet w sferze publicznej społeczeństwo, a zwłaszcza kobiety, upatrują w dyskryminowaniu i nie dopuszczaniu kobiet do wysokich stanowisk,  a nie w tradycji czy kulturze. Świadczy o tym ponadto spadek popularności opinii upatrujących przyczyn rzadszego zajmowania przez kobiety wysokich stanowisk w takich czynnikach jak  mniejsze zainteresowanie kobiet sferą publiczną czy mniejsze kompetencje kobiet w tym zakresie. 
 
Ocena polityki rządu wobec kobiet  
 
CBOS kilkakrotnie, w okresie różnych rządów, zadawał pytanie dotyczące oceny polityki rządu wobec kobiet. Charakterystyczne jest, że poglądy społeczeństwa polskiego są stabilne i dość krytyczne – zwłaszcza wśród kobiet – niezależnie od opcji politycznej, która sprawowała rządy w czasie, gdy prowadzono badania. Podczas rządów SLD z Leszkiem Millerem na czele ( 2002 rok) politykę rządu wobec kobiet  oceniało jako dobrze służącą kobietom ogółem 38% badanych, jaki źle im służącą – 27%. Podczas rządów PiS na czele z Jarosławem Kaczyńskim  ( 2006 rok) dobrze oceniało politykę w tym zakresie 36% wszystkich badanych, źle – 25%. Obecnie ( 2013 rok) nie nastąpiły wprawdzie zmiany w odsetku badanych dobrze oceniających politykę rządu w tym zakresie (34%), ale wzrósł odsetek osób źle oceniających politykę rządu wobec kobiet (36%) i po raz pierwszy oceny krytyczne przeważają nad ocenami pozytywnymi. Trzeba wprawdzie zauważyć, ze w każdych badaniach duży odsetek badanych wybierał odpowiedź „trudno powiedzieć”, w badaniach z 2002 i 2006 roku była to najczęstsza odpowiedź ze wszystkich możliwych co oznacza, że polityka ta nie była i nie jest badanym znana, a to  także wyraźnie świadczy o jej słabości. W ostatnim badaniu mniej osób uchyliło się od odpowiedzi, przesunęło się jednak do grupy tych, którzy źle oceniają politykę rządu pod tym względem. 
 
CBOS zwraca uwagę na fakt, że poglądy na temat polityki wobec kobiet ściśle związane są z ocena rządu w ogóle i w  miarę pogarszania jego notowań wzrasta zapewne odsetek krytycznych wypowiedzi odnoszących się do polityki rządu wobec kobiet. To wyjaśnienie nie wydaje się jednak wystarczająco przekonujące, gdyż ogromny krytycyzm w odniesieniu do polityki rządu wobec kobiet wyrażają przede wszystkim kobiety, a one wcale nie przeważają wśród osób krytycznie nastawionych  wobec rządu. W odpowiedzi na  pytanie o politykę rządu wobec kobiet wystąpiły ogromne różnice w opiniach kobiet i mężczyzn.    Pozytywnie ocenia politykę rządu pod tym względem aż 41% badanych mężczyzn i tylko 29% badanych kobiet. Tych różnic nie da się sprowadzić jedynie do różnic w ocenach rządu ogółem, wynikają one wyraźnie z krytycyzmu kobiet wobec polityki rządu w tej konkretnej i bardzo dla kobiet ważnej sferze.   
 
Można wiec powiedzieć, że znacząca część   społeczeństwa polskiego, a zwłaszcza kobiet w Polsce uważa, że żaden rząd nie traktował spraw równości płci wystarczająco poważnie, nie prowadził spójnej i konsekwentnej polityki, która służyłaby interesom kobiet i stąd biorą się krytyczne oceny pod ich adresem. Tym więcej zadań stoi przed Kongresem, który stara się, poprzez swoje postulaty, lobbing i naciski m.in. poprzez Gabinet Cieni doprowadzić do zmian  tym zakresie.