Polski English Français
Kongres Kobiet
Kongres Kobiet

  

„Dziecko też człowiek” - relacja z panelu

Dodano: 19 listopada 2015

"Dziecko też człowiek" – spotkanie pod tym przekornym tytułem przyciągnęło wiele_u chętnych. Na sali nie zabrakło też matek z dziećmi. Celem panelu było zwrócenie uwagi na prosty fakt, iż dziecko, jak każdy człowiek, posiada swoje prawa. Niestety, nie są one przestrzegane przez dorosłych w codziennym życiu. Brzmi nieprawdopodobnie? A jednak…

W gronie panelowym nie zabrakło ekspertek i ekspertów w swoich dziedzinach. Rozmowa toczyła się między: Moniką Sajkowską (prezeska fundacji „Dzieci Niczyje”), Adamem Bodnarem (Rzecznik Praw Obywatelskich), Marią Kolankiewicz (profesorka Wydziału Pedagogicznego Uniwersytetu Warszawskiego, dyrektorka domu dziecka), Ewą Stoecker (członkini-założycielka Towarzystwa Edukacji Antydyskryminacyjnej) i Agnieszką Graff (członkini Rady Programowej Kongresu Kobiet, feministka, autorka książek o prawach kobiet i gender, publicystka „Wysokich Obcasów”). Debatę moderowała Agata Diduszko-Zyglewska z „Krytyki Politycznej”.

Na wstępie Monika Sajkowska poruszyła bardzo ważny temat przemocy wobec dzieci. Wszyscy zgadzają się co do tego, że jest ono niedopuszczalne i zasługuje na kategoryczne potępienie. Jednocześnie wielu rodziców przyznaje się do tego, że stosuje wobec swoich dzieci tzw. klapsy. I nie widzi w tym nic złego. Rodzice usprawiedliwiają się, mówiąc: „to moje dziecko”, „jak od czasu do czasu dostanie klapsa, nic mu się nie stanie”. Doprawdy, trudno zgodzić się z taką argumentacją. Dziecko zapamiętuje klapsy w ciele i umyśle. Zaś postrzeganie dziecka przez rodziców, jako swojej własności, jest niczym innym, jak porażką wychowawczą tychże rodziców. Zdaniem Moniki Sajkowskiej, to co powinniśmy robić w kwestii przemocy, to jej zapobiegać oraz pomagać, czyli dawać opiekę i wsparcie tym dzieciom, które już jej doświadczyły. Pani Sajkowska zwróciła również uwagę na istotny aspekt edukacyjny, który powinien być realizowany jednocześnie na dwóch płaszczyznach: upowszechnianie wiedzy na temat praw dzieci oraz wzmacnianie kompetencji wychowawczych rodziców i opiekunów.

Kolejna panelistka, Ewa Stoecker, kontynuowała temat przemocy wobec dzieci, ale tym razem w środowisku szkolnym. Jako trenerka antydyskryminacyjna słusznie zauważyła, że jeżeli chcemy skutecznie walczyć z tym problemem, musimy przede wszystkim zwracać uwagę na powody/motywy przemocy. Jej zdaniem, szkoła jest miejscem, gdzie powinno się edukować także rodziców i nauczycieli. Edukacja obywatelska w zakresie praw dzieci, wciąż jeszcze pozostaje jednak dziedziną, w której jest dużo do zrobienia. Za to odpowiedzialni jesteśmy wszyscy – jako rodzice, opiekunowie, wychowawcy, uczestnicy życia społecznego.

Cenny głos w dyskusji zabrała prof. Maria Kolankiewicz (znawczyni tematu praw dziecka w praktyce). Jako wieloletnia dyrektorka domu dziecka na omawianą kwestię spojrzała oczami swoich podopiecznych. Dzieci, które wiele lat życia spędziły w placówce, często nie wiedzą, kim są ich rodzice, zwłaszcza ojciec (tzw. problem nieustalonego ojcostwa). Prof. Kolankiewicz przypomniała, iż dziecko ma prawo do wiedzy na temat swojego pochodzenia i biologicznych rodziców, którzy „opuścili, ale powołali na świat” (cyt. za M. Kolankiewicz).

W trakcie panelu Rzecznik Praw Obywatelskich, Adam Bodnar, poruszył niezmiernie ważny i trudny wątek losu dziecka w sytuacji, kiedy rodzice się rozstają lub rozwodzą. Co się wówczas dzieje? – Brak porozumienia między rodzicami powoduje walkę o dzieci – mówił Adam Bodnar. I tak, pociecha, która jeszcze do niedawna była owocem ich miłości, staje się nagle kartą przetargową w rodzicielskiej walce o władzę. Gdzie jest tutaj miejsce na dobro dziecka?  Kto wtedy myśli o losie i prawach tego małego człowieka? Rodzice, którzy nie potrafią się dogadać i porozumieć między sobą, wyrządzają nieodwracalną krzywdę własnemu dziecku.

Adam Bodnar zasygnalizował też problem niepłacenia alimentów na rzecz swoich dzieci. W dużej mierze problem ten dotyczy mężczyzn – ojców, którzy, mimo prawnie zasądzonych alimentów, nie wywiązują się z tego obowiązku. Przyczyny tego bywają różne, niemniej jednak często dzieje się tak, że kobieta, która zostaje sama z dzieckiem (lub też z dziećmi), zostaje jednocześnie bez środków do życia. Jak ma w takiej sytuacji utrzymać swoje dzieci?! Za co ma żyć?! Jak ma je wychować i wykształcić?! Podsumowując ten temat, panelista podkreślił, że istnieje pilna i zasadna konieczność zastanowienia się nad sankcjami dla "alimenciarzy".

Dziecko, też jest człowiekiem. Ma swoje prawa i obowiązki, jak każdy inny człowiek. Ma prawo do wiedzy na temat tego, kim jest. Ma prawo do rozwoju i edukacji. Ma prawo czuć się bezpieczne i kochane. Ma prawo do swoich marzeń i tajemnic. Ma prawo do tego, aby popełniać błędy. Ma prawo do życia w świecie wolnym od przemocy i agresji. Ma prawo do życia w godnych warunkach. Przede wszystkim zaś, ma prawo do miłości, do bycia kochanym i szanowanym. Tak samo, jak każdy z nas.

Marta Wierzchowska