Polski English Français
Kongres Kobiet
Kongres Kobiet

  

Barbara Labuda w Centrum Duchowym VIII Kongresu Kobiet

Dodano: 25 maja 2016

Dla każdego człowieka ważne jest w każdym działaniu określenie celów i intencji, do jakich mamy dążyć i jakie mamy realizować. Do działania popycha nas dusza. Jest to wewnętrzne ja prowadzące człowieka w jego aktualnym wcieleniu, bezkresna energia, inteligentna, nieśmiertelna. Dojrzewa ona i rozwija się w poprzednich wcieleniach, w których gromadzi i zdobywa olbrzymią wiedzę. Dusza ma swoje dna i ma kontakt z energią wszechświata, z punktem zero. Skłania nas ona do realizacji przeznaczenia – zadania-polecenia, jakie otrzymujemy, gdy przychodzimy na świat. Jest to zadana nam lekcja. Mamy także ego, czyli fizyczność związaną z aktualnym wcieleniem. Ona to chroni nas, walczy o zdobycie środków na przetrwanie, rządzi nami, czasem sprowadza na manowce. Brak świadomego kontaktu ego z duszą jest powodem depresji.

Wolna wola to możliwość dokonywania wyboru, który jest trudny, gdyż nie zawsze wiemy, jakie zadania mamy do wypełnienia. Wybieramy z przyczyn wyższych, duchowych w logicznym, racjonalnym świecie. Bezustannie czuwają nad nami świetliste istoty. Dusza wskazuje zadania służące samorealizacji indywidualnej, ale także zadania ogólne, służące całej ludzkości, jej rozwojowi, doskonaleniu i powiększaniu dobrostanu. Musimy sobie uświadomić, że wszystko, co służy mnie, mojemu dobru, służy też celom ogólnym.

Nasze przyjście na świat nie jest przypadkowe. Sami wybieramy czas narodzin, miejsce, gdzie najlepiej zrealizujemy swoje zadania, nawet wygląd. Wszystko spełnia jakiś cel, wszystko jest zamierzone i potrzebne.

Jakie praktyczne zachowania pomagają nam spełniać wyznaczoną misję? Trzeba postępować dobrze, według zasad etycznych, cieszyć się życiem, nie narzekać, nie marudzić, nie mówić złych rzeczy, bo wtedy wytwarzamy wokół siebie sytuację niezadowolenia, która do nas wraca. Nie trzeba się nigdy winić, gdyż wina wymaga kary, która wkrótce przyjdzie. Nasze fizyczne komórki przechowują dobre i złe emocje. Gdy te ostatnie się nagromadzą, powinniśmy je rozpuszczać głębokim, miarowym oddechem. Trzeba mieć pozytywne nastawienie do ludzi i świata. Jeśli zmienimy nastawienie, to zmienimy rzeczywistość. Powinniśmy wytworzyć w sobie poczucie bezpieczeństwa. Służy temu np. kontemplacja, medytacja, w której pomaga także ćwiczenie oddechów, pod koniec dnia "świecka modlitwa", podsumowanie tego, co się zdarzyło, szczególnie dobrych faktów i podziękowanie za to. Jest to swoisty reset. Dobrze jest w stanie głębokiego skupienia przenieść się do miejsca, które szczególnie się lubi i z którym wiąże się uczucie spokoju. Pięknym zwyczajem jest wysyłanie światła do ludzi, których się kocha, i otaczanie ich tym światłem.

Relacja – Janina Jankowska – dziękujemy,

Foto – Beata Piotrowicz – dziękujemy.